Jestem po rozmowie z rodzinka.
Uczucia strasznie mieszane! Nienawidze tego!
Jak wspominalam Newtown. 1,5 godz do NY i 3 do Bostonu. Podobno 25$ w dwie strony do NY. Dla mnie nie drogo, ale pewnie realia finansowe okaza sie inne...
Plusem jest oczywiscie dwojka dzieci. I fakt ze tylko z jednym bede siedziec w domu podczas gdy drugi bedzie w szkole.
Kolejnym plusem jest fakt, ze sa mili! Niestety strasznie przerywalo, wiec musielismy pisac.
Na moje lokalne podroze nie musialabym placic za benzyne.
Dostep do komputera. Lozko pietrowe! Hahaha ! W zyciu w takim nie spalam!
Mozliwosc przenocowania rodziny badz przyjaciol.
PIANINO !!!:)))
Dobre doswiadczenia innych AU-Pair ( Czeszka i Agentynka)
Spytali czy jestem gotowa raz na miesiac miec babysitting! Z czego te godziny beda odjete np w pt.( bo weekend wolny calkowicie)
Plusem jest fakt ze mam sie czuc jak czlonek rodziny, ile z tego wychodzi zycie pokazuje:)
Minusy:
- daleka droga do NY, mieszkanie wlasciwie na zadupiu jak okreslili w aplikacji: teren wiejski.
- Host Mum pracuje w domu, 3 dni w tyg.
- nie maja cleaning lady
- dzielenie lazienki z dziecmi, (podobno czesto sie to zdarza)
Ostatnie cos co moze nie powinno byc minusem, ale czuje pewien dyskomfort...
Otwarcie przyznaja ze nie sa bogaci... Maja 2 samochody dom z pietrem i suterena, 2 lazienki w domu, psa :) Ale gdy spytalam o podrozowanie, odpowiedzieli, ze nie podrozuja daleko, z powodu braku czasu i pieniedzy...( mi oczywiscie zapala lampka) W tym roku byli w stanie niedaleko nad jeziorem.
Kurcze niby moze dobrze ze nie sa majetni, bo pewnie nie zarozumiali i wgl, ale jednak nie bede z nimi podrozowac daleko, jak maja inne , niektore Au-Pair.
Brac czy nie brac? :)
 |
| Carrigaline. Niedaleko miejsca gdzie mieszkam. Tu przychodze myslec.... |