Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cork. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cork. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 marca 2013

St Patrick Day

Tak to było dziś. Bez piwa, bez kawy po irlandzku, ale na paradzie byłam :)

Było super. Pogoda o dziwo dopisała, choć się nie zapowiadało na początku. Wybrałam się z małą ekipa z Carrigaline, potem dołączyły inne dziewczyny , a i tak skończyłam z Polką :)

Było radośnie, optymistycznie no i zielono :)

Poniżej zdjęcia. Zobaczcie ekipę polską, jak dla mnie bomba!


















niedziela, 29 lipca 2012

Ciag dalszy


Diana pokazala mi kilka pieknych miejsc w Cork, co najdziwniejsze te ktore chcialam zobaczyc ale jakos zdawalo sie byc bardzo daleko..



Okolica gdzie sie spotkalysmy, niedaleko Sw. Patryka






Wzgorze na ktore Diana mnie zabrala jest prawie pionowe!




Ale widok cudowny!:)






Kolejny  przepiekny widok na miasto, tym razem z drugiej strony




Ach to niebo! Zdarza sie max raz na tydzien. Jeszcze nie moge tego odzalowac...



I centrum :)








Bylysmy jeszcze w sklepie z piwami z calego swiata, w parku niedaleko Uniwersytetu. Do tego parku na pewno jeszcze wroce bo jest przepiekny! A uniwersytet...Magia! :)

wtorek, 24 lipca 2012

First meeting CS

O Couchsurfingu wiedzialam juz od dawna. Zawsze korcilo mnie by sprobowac, chocby w rodzinnym  miescie... Mialam profil, ale  nikt sie nie zglaszal i ja nie czulam sie na silach by komus pokazac moje miasto ( o "kanapie" nie wspominam gdyz moi rodzice nie wyrazili zgody).
Jednak nadszedl taki dzien, ze wyjechalam z kraju. Wymowki sie skonczyly i trzeba sprobowac!
Postanowilam poszukac kogos w mojej miejscowosci. Z marnym skutkiem to wyszlo wiec postawilam na Cork. Napisalam do dwoch pierwszych osob ktore mi sie wyswietlily. Jedna odpisala...
W miniona sobote bylam umowiona z Diana, ktora miala mi pokazac co nie co w Cork. Oczywiscie ostrzeglam ja, ze moj angielski jest zenujacy i trzeba do mnie wolno gadac :) Trafilam swietnie!  Jak sie okazalo Diana pochodzi z Paragwaju, ktory opuscila robiac sobie tzw Gap Year. Pracowala w Londynie jako wolontariuszka przez rok. Jakos tak w zyciu wyszlo, ze tam poznala swojego obecnego meza, ktory pochodzi z Cork. Postanowila isc na studia w Irlandi i obecnie pracuje jako tlumacz hiszpansko-angielski.
Mowila naprawde wolno i wyraznie , jak czegos nie rozumialam to opisywala, ale bylam pod ogromnym wrazeniem!
Moje pierwsze zetkniecie sie z CS uwazam za jak najbardziej udane!