Dwa ostatnie dni spędziłam na odpoczynku i czytaniu "Bikini" J.L.Wiśniewskiego.
I jak zwykle był płacz, wzruszenie, przemyślenia...Bo to powieść w której główną rolę odgrywa II wojna światowa.
Przyznam szczerze, że historia nigdy nie cieszyła się jakoś specjalnie moim zainteresowaniem. Może dlatego, że w szkole były suche fakty, które należało wykuć bez zastanowienia? A może wina nauczycieli, którym niestety brak pasji do zawodu...Chyba wszystko po trochu.
Jedak czytając "Bikini" nie sposób tego ominąć. Zresztą po co to robić? Autor wplótł historie zwykłych ludzi, którym przyszło żyć w tych strasznych czasach. O dziwo z natury dobrym, pomimo zła które widzieli wokół.
Ta książka to fajne spojrzenie na wojnę od drugiej strony. Strony Niemiec w których przecież żyły osoby niezgadzające się z Hitlerem, którzy nie chcieli prześladowań Żydów i śmierci tylu niewinnych ludzi dla "Idei idealnego kraju". A po latach czuli wstyd i pogardę dla swojej ojczyzny...
To trudny temat, bo Polacy czują się pokrzywdzeni przez wojny, których doznali. A przecież w krajach, które wywołują wojnę też mieszkają Ludzie...
Warto przeczytać i spojrzeć na to z tej drugiej strony. Mnie utwierdziło to w przekonaniu, że brzydzę się przemocą, rozpływem krwi, wojną.
Dlaczego nadal w XXI wieku mamy tyle wojen? Dlaczego nadal walczymy? Po co jeszcze więcej bogactwa, ziemi? Wciąż mało? Widocznie tak. Niestety nie mam na to wpływu...
Ale jestem marzycielką, i wiem, że nie jestem jedyna :)
W jednej z piękniejszych wersji Johna Lennona, Eva Cassidy.
Pomarzmy choć przez chwilę, może już niedługo stanie się to rzeczywistością, czego z całego serca pragnę:)
W jednej z piękniejszych wersji Johna Lennona, Eva Cassidy.
Pomarzmy choć przez chwilę, może już niedługo stanie się to rzeczywistością, czego z całego serca pragnę:)
ja tez czasami jak ogladam cos na blogu albo jakis program z podroza zwiazany dziwie sie jakie piekne miejsca sa na swiecie!
OdpowiedzUsuńMusze przyznac, ze jak pierwszy raz zobaczylam Mont Saint Michel na zdjeciach to zdziwilam sie ze takie cos istnieje - nie wiem czemu nie widzialam tego wczesniej
Daleko nie jest faktycznie, mysle ze nikt sie nie zawiedzie na tym miejscu :)
Marzyć jest wspaniale!:)
OdpowiedzUsuńZapraszam na nowy wiersz:*
dołączam do grona marzycielek !;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :))))))))))))
OdpowiedzUsuńciekawa notka, bardzo podoba nam się twój blog :)
OdpowiedzUsuń+ chciałybyśmy zaprosić Cię na naszego bliźniaczego bloga http://life-of-twins.blogspot.com/ dodajemy do obserwowanych? #LOVE ♥
Marzenia <3
OdpowiedzUsuńZapraszam na mini konkurs ^^
Fajny blog :)
OdpowiedzUsuńObserwujemy? <3
http://www.torn-girl.blogspot.com
Ja też jestem marzycielką ;) uwielbiam tą piosenkę,świetna jest. Fajny blog ;) Zapraszam do mnie ;**
OdpowiedzUsuń