niedziela, 4 marca 2012

Everybody hurts

Katastrofa.
Zderzenia  dwóch pociągów.
15 osób nie żyje.

Śmierć nagła, bez przygotowania.

Co czuli Ci ludzie w ostatnich sekundach?

O czym pomyśleli?

Że nie zobaczą już dzieci, wnuków?
Że nie zdążą odwiedzić upragnionej Barcelony o której całe życie marzyli..?
Że zajmowali się sprawami, które nie były tego warte?
Że zmarnowali życie?

Przecież to mogłeś być Ty , mogłam Ja..

Czy naprawdę życie jest warte tego by spędzać je byle jak, spełniając oczekiwania innych ?

Kiedyś na pewno umrzemy.

Kiedy? Nie wie nikt...

Ale Żyjąc Tu i Teraz można próbować, smakować, odkrywać, działać, ŻYĆ NAPRAWDĘ.

Tak jak chcemy

Bo Potem, może być za późno....





5 komentarzy:

  1. Za dwa miesiące stuknie mi 18stka:)
    dziękuje za miłe słowa i po przeczytaniu tego wpisu musze stwierdzić, że skłaniasz do refleksji i też chce mieć Cie w gronie osób "pod ręką" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju a ja czytając Twoje teksty pomyślałam że z 30 ;)Jesteś bardzo dojrzała. I niejeden trzydziestolatek mógłby Ci zazdrościć ;)Mi w tym roku 20- stka wybije, tak dla formalności  Więc jakaś stara nie jestem, ale daleko mi do Twojej przepięknej duszy…

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuje, naprawde cudownie mi słuchać takich słów. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To felieton Wiśniewskiego o ile się nie mylę dla czasopisma "Pani", ale spokojnie mogę polecić jego książki, szczególnie "Bikini". Też uwielbiam to zdjęcie i cały film One Day zresztą :) Wykonawcą piosenki jest Jason Mraz- I'm yours :)

    OdpowiedzUsuń