Jest tu ktoś? Czyta ktoś jeszcze tego bloga? :)
Właścicielka prawie o nim zapomina. Czasami :)
Co u mnie? Krótko mówiąc dobrze. Wiadomo zdarzają się czasem momenty smutku, że jestem w tym miejscu a nie innym, albo że ciągle tu pada deszcz i nic się nie chce. Jednak gdy to "przetrwam" czuje się wspaniale...
Tutaj zaczęłam ćwiczyć. Tak na poważnie. Ewka, czasem pilates, a ostatnio bieganie. Pamiętam obudziłam się w niedziele o 8 i widząc słońce, wyskoczyłam z wyrka i na spacer. Po drodze zahaczyłam o plac zabaw, na którego terenie mieści się "Ścieżka zdrowia", więc widząc totalny brak ludzi ( wszak była niedziela 8.40 rano) skorzystałam. A potem zachciało mi się biec. To pobiegłam :) Jaka radość! CI którzy regularnie biegają wiedzą o czym mówię :) Wczoraj to samo, wychodzę na spacer i tak zachciało mi się biegać, że cóż w kurtce, szaliku, ze spadającymi już spodniami pobiegłam :) Ach :))))
Już po prawie 2 miesiącach schudłam 5 kilo. I siły jest więcej. To tak a propos nadchodzącej wiosny, która tu w Irlandii już jest. Czasami :)
Właścicielka prawie o nim zapomina. Czasami :)
Co u mnie? Krótko mówiąc dobrze. Wiadomo zdarzają się czasem momenty smutku, że jestem w tym miejscu a nie innym, albo że ciągle tu pada deszcz i nic się nie chce. Jednak gdy to "przetrwam" czuje się wspaniale...
Tutaj zaczęłam ćwiczyć. Tak na poważnie. Ewka, czasem pilates, a ostatnio bieganie. Pamiętam obudziłam się w niedziele o 8 i widząc słońce, wyskoczyłam z wyrka i na spacer. Po drodze zahaczyłam o plac zabaw, na którego terenie mieści się "Ścieżka zdrowia", więc widząc totalny brak ludzi ( wszak była niedziela 8.40 rano) skorzystałam. A potem zachciało mi się biec. To pobiegłam :) Jaka radość! CI którzy regularnie biegają wiedzą o czym mówię :) Wczoraj to samo, wychodzę na spacer i tak zachciało mi się biegać, że cóż w kurtce, szaliku, ze spadającymi już spodniami pobiegłam :) Ach :))))
Już po prawie 2 miesiącach schudłam 5 kilo. I siły jest więcej. To tak a propos nadchodzącej wiosny, która tu w Irlandii już jest. Czasami :)
