niedziela, 3 marca 2013

Life Is But A Dream

"Everything is there for a reason

And when you pay attention

There are certain little clues we get

It's so crystal clear what the next step is

It's just this puzzle and everything is in its  right place 

And as we grow we take the next step

The dots get connected and eventually become 

What we are supposed to be"

Beyonce



piątek, 1 marca 2013

Halo?

Jest tu ktoś? Czyta ktoś jeszcze tego bloga? :)

Właścicielka prawie o nim zapomina. Czasami :)

Co u mnie? Krótko mówiąc dobrze. Wiadomo zdarzają się czasem momenty smutku, że jestem w tym miejscu a nie innym, albo że ciągle tu pada deszcz i nic się nie chce. Jednak  gdy to "przetrwam" czuje się wspaniale...

Tutaj zaczęłam ćwiczyć. Tak na poważnie. Ewka, czasem pilates, a ostatnio bieganie. Pamiętam obudziłam się w niedziele o 8 i widząc słońce, wyskoczyłam z wyrka i na spacer. Po drodze zahaczyłam o plac zabaw, na którego terenie mieści się "Ścieżka zdrowia", więc widząc totalny brak ludzi ( wszak była niedziela 8.40 rano) skorzystałam. A potem zachciało mi się biec. To pobiegłam :) Jaka radość! CI którzy regularnie biegają wiedzą o czym mówię :) Wczoraj to samo, wychodzę na spacer i tak zachciało mi się biegać, że cóż w kurtce, szaliku, ze spadającymi już spodniami  pobiegłam :) Ach :))))
Już po prawie 2 miesiącach schudłam 5 kilo. I siły jest więcej. To tak a propos nadchodzącej wiosny, która tu w Irlandii już jest. Czasami :)


niedziela, 17 lutego 2013

Nie mogę wprawdzie powiedzieć, czy będzie lepiej, gdy będzie inaczej,
 ale tyle rzec mogę, że musi być inaczej, jeśli ma być dobrze.

(G.Ch.Lichtenberg)

piątek, 8 lutego 2013

Niezwykła rzeczywistość

Jestem przerażona jak szybko czas leci. 

Naprawdę.

Ani się obejrzałam już piąty tydzień minął. Co?  Niemożliwe...

Nie jestem zmęczona pracą, może przez fakt, że mam jedno dziecko bądź zwyczajnie lubię robić to co robię. Przyjemnie spędzam również  czas wolny. Są wyjścia na kawę, gorącą czekoladę, długie spacery, rozmowy polskie jak i angielskie. Jest również nauka inglisza , do którego zamierzam znowu odważnie podejść w maju. 

Zmieniając temat podobno Beyonce będzie w Polsce na Orange Warsaw Festival niestety pod koniec maja, zazdroszczę... Będzie tez w Dublinie w czasie gdy prawdopodobnie będę jeszcze w Polsce, jakiż paradoks. Chciałabym poczuć magię jej koncertów...

A w ogóle dopada mnie dziś jakaś melancholia. Za szybko płynącym czasem, i faktem , że gdybym dziś umarła nic po sobie nie zostawiam. Trochę drażniące.


Zamieszczam piosenkę Toli Szlagowskiej, która dziś mi jakoś szczególnie towarzyszy. Widzę Wasze ironiczne uśmieszki. Tola??? Tak ona. Jesteśmy z tego samego rocznika. Choć nie przez ten fakt ją lubię szanuję. Pamiętam jak przeczytałam jej wywiad w jakiejś gazecie kiedy była jeszcze w Blog 27 i miała chyba z 15 lat. I nie był to sweetasny obraz różowej nastolatki. Ona mówiła o śmierci, samobójstwach, przyjaźni i życiu. Imponujące.Stara dusza w młodym ciele. Posłuchajcie. Warto.





"Niezwykła jest ta rzeczywistość
Coraz mniej rozumiem , coraz więcej wiem..."

sobota, 2 lutego 2013

Dobre , nie? :)




Jeśli Twoja obecność nie może dodać wartości do Mojego Życia, Twoja nieobecność nie zrobi żadnej rożnicy